30 marca 2017

19 marca 2017

Hygge. Duńska sztuka szczęścia


  "Jedno niepozorne słowo wyraża to, co naprawdę liczy się w życiu. Hygge.
  Hygge to słowo określające filozofię życia, która czyni Duńczyków najszczęśliwszym narodem na świecie. Nie ma odpowiednika w języku polskim, a opisuje chwile szczęścia, ciepła i bliskości, które możemy odnaleźć w najzwyklejszych sytuacjach.
  Wszyscy instynktownie rozpoznajemy uczucie hygge. Pojawia się, kiedy przybierasz ulubioną pozycję na kanapie z ciekawą książką albo jesz pyszny posiłek z cudownymi przyjaciółmi. Nie wszyscy jednak potrafimy wygospodarować czas na takie momenty.
  Ta piękna, autentyczna książka o hygge Marie Tourell Søderberg pokaże Ci, że hygge tak naprawdę można znaleźć wszędzie, jeśli się tylko wie, jak szukać. Bo hygge przenika wszystkie aspekty naszej codzienności: od wystroju wnętrz po gotowanie.
  Dzięki tej książce nauczysz się wymawiać, odnajdywać i tworzyć hygge. Docenisz znaczenie tych momentów i zrozumiesz, dlaczego we współczesnym zabieganym świecie tak ważne jest umieć się na chwilę wyłączyć i znaleźć czas na hygge."

   Bardzo ucieszyłam się, gdy dostałam tę książkę, ponieważ do niedawna był na nią wielki szał. Jeżeli ktoś się uprze, można ją  przeczytać w godzinę,  jednak ja podzieliłam sobie tę lekturę na dwa wieczory. Mimo, iż ta książka nie wnosi szczególnie nic nowego do mojego życia, to bardzo przyjemnie mi się ją czytało. Jednak od dawna wiedziałam co to jest uczucie "hygge", tylko nie nadawałam temu nazwy. Podobały mi się krótkie historie ludzi, którzy nawet jeśli spotkało ich coś przykrego, w małych rzeczach czy czynnościach potrafili odnaleźć szczęście i dzielić się nim z innymi. Znalazło się tam również trochę przepisów, więc jeżeli ktoś z Was uwielbia gotować, to zachęcam do lektury.
   Na co jeszcze zwróciłam uwagę? Oczywiście na okładkę. Książa jest pięknie wydana, przyciąga spojrzenie i nie dziwię się, że znalazła się w rękach tak wielu osób. Mimo, iż nie powinno oceniać się książki po okładce, tutaj odgrywa ona jedną z głównych  ról. Jeżeli lubicie spokojne wieczory z kubkiem herbaty i zapaloną świeczką, ta lektura będzie idealną pozycją dla Was. Mimo, iż nie wniosła nic do mojego życia, to przypomniała mi jak ważne w życie są chwile spędzone z rodziną i osobami, które są dla nas ważne. 



16 marca 2017

Fotografia - początki


 Od dłuższego czasu bardzo interesuje mnie fotografia. Do tej pory robiłam zdjęcia moją hybrydą, jednak niedawno miałam okazję przetestować znacznie lepszy sprzęt, który użyczył mi mój chłopak, widząc moje zainteresowanie i pragnienie rozwijania się w tej dziedzinie. Jest to moja pierwsza styczność z lustrzanką. Model, który testuje to Nikon D5100. Jeżli chodzi o obiektyw, to mam do dyspozycji tylko obiektyw kitowy 18-55mm. Wiem, że wiele z Was uważa, że jest to najgorszy wybór, który jest dołączany przy zakupie aparatu, jednak ja uważam, że da sie nim zrobić całkiem przyzwoite zdjęcia. Oczywiście, mam nadzieję, że w przyszłości będę miałą możliwość zakupu własnego sprzętu i testowania znacznie lepszych obiektywów.
 Piszę tego posta, ponieważ chciałabym się z Wami podzielić pierwszymi zdjęciami, które miałam okazję tym sprzętem zrobić. Od razu zaznaczę, że to dopiero początek mojej przygody z fotografią. Publikuję kilka zdjęć zrobionych w ostatnim czasie. Zachęcam Was do wyrażania w komentarzach swojej opinii, a także proszę o różne porady. Wszystkiego uczę się sama i chciałabym dowiedzieć się co mogłabym ulepszyć i w czym warto się podszkolić. Postanowiłam, że co jakiś czas będę dodawać na bloga posty związane z fotografią. Mam nadzieję, że tego typu wpisy Was zaciekawią. :)








10 marca 2017

Look of The Day


 Mimo, iż matura zbliża się nieubłaganie szybko, ma to pewien pozytywny aspekt. Coraz bliżej wiosny! Poza tym chciałabym mieć już za sobą te wszystkie testy, dyplomy ze skrzypiec i historii muzyki. Oczywiście, że się stresuję, ale staram się myśleć pozytywnie, chociaż nie zawsze mi to wychodzi i gdy patrzę na jeszcze nieopanowany materiał ogarnia mnie panika. Z drugiej strony, przecież wiele osób jest teraz w tej samej sytuacji co ja. Wierzę, że dam radę. Wszyscy damy.
 W końcu udało mi się wygospodarować trochę czasu na sesję. Stylizacja, która dzisiaj prezentuję jest już troszkę bardziej wiosenna. Niedługo będziemy mogli pochować wszystkie ciepłe płaszcze i kurtki do szaf.  Cieszy mnie wizja ciepłych, długich dni spędzanych na spacerach, rozmyślaniu o wakacjach i cieszeniu się wolnym czasem. Teraz wystarczy przez te kilka miesięcy ciężko popracować, a później korzystać z zasłużonego odpoczynku. Powodzenia. :)










jacket - New Yorker
sweater - Second Hand
shorts - Second Hand
purse - C&A
belt - Reserved
hat - Cropp
boots - CCC